Ambasador Ukrainy przeprasza opinię publiczną w Polsce. "Jest mi bardzo przykro"

Dodano:
Wasyl Bodnar, ambasador Ukrainy w Polsce Źródło: PAP
Ambasador Ukrainy w Polsce Wasyl Bodnar przeprosił za tragedię w Jarosławiu, gdzie 31-letni Ukrainiec dokonał ataku w klasztorze. Zaprzeczył medialnym doniesieniom, że mężczyzna służył w ukraińskiej armii.

Do ataku doszło w czwartek (24 września) około godz. 9:30 na terenie klasztoru sióstr benedyktynek w Jarosławiu na Podkarpaciu. Napastnik zaatakował nożem pięć osób. Jeden z poszkodowanych księży zmarł w szpitalu, a pozostałe osoby zostały ranne.

31-letni obywatel Ukrainy został zatrzymany na miejscu. Według ustaleń śledczych użył noża kuchennego zabranego z klasztoru. Mężczyzna wjechał do Polski z Niemiec kilkanaście godzin przed dokonaniem zabójstwa.

Policja na miejscu ataku w Jarosławiu

Ambasador Ukrainy: Podejrzany o atak w klasztorze w Jarosławiu nie służył w wojsku

Ambasador Ukrainy w Polsce Wasyl Bodnar powiedział w piątek (25 września) w TVN24, że ukraiński konsul skontaktował się z matką podejrzanego. Kobieta przekazała, że jej syn opuścił Ukrainę w 2022 r. i od tamtej pory przebywał w Niemczech.

Ambasador zaprzeczył pojawiającym się wcześniej informacjom, jakoby 31-latek miał służyć w ukraińskiej armii lub być żołnierzem, który po powrocie z frontu doznał traumy. – Nie miał nic do czynienia z wojskiem ukraińskim – powiedział Bodnar.

Jak dodał, matka mężczyzny przekazała, że "kiedy odwiedzała go w Niemczech, miał jakieś przejawy nadmiernej emocjonalności". – Chyba to nie było wtedy widoczne jako choroba – ocenił.

– Jest mi bardzo przykro i żal. Chciałbym także przeprosić wszystkich poszkodowanych i opinię publiczną za takie zdarzenie, które niestety oczywiście wpływa także na ogólny stosunek do Ukraińców w Polsce – przyznał ambasador.

Jarosław, 24.09.2026. Znicze w miejscu ataku nożownika na terenie Jarosławskiego Opactwa przy ulicy Benedyktyńskiej w Jarosławiu

Trzy zarzuty dla Ihora M. Jego stan psychiczny nie pozwala na przesłuchanie

Prokuratura sformułowała wobec Ihora M. zarzuty zabójstwa, usiłowania zabójstwa oraz spowodowania ciężkich obrażeń ciała. Nie zostały mu jednak dotychczas przedstawione ze względu na stan zdrowia.

Biegli psychiatrzy stwierdzili u mężczyzny objawy ostrych, wielopostaciowych zaburzeń psychotycznych. Jego obecny stan – silne pobudzenie, rozkojarzenie i brak logicznego kontaktu – uniemożliwia udział w czynnościach procesowych.

Prokuratura przygotowuje wniosek o trzymiesięczny areszt w warunkach szpitalnych.

Źródło: TVN24
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...